Blues zainfekowany europejską muzyką improwizowaną, a może raczej europejska improwizacja skażona bluesem... Nieważne które z tych określeń jest bliższe prawdy (a zresztą ten blues rozumieć należy w kategorii stanu umysłu, a nie dosłownych nawiązań gatunkowych), bo i tak żadne nie jest w stanie oddać zniewalającego uroku tej muzyki i jej niezwykłej siły. Siły nie tyle w znaczeniu mocy, natężenia, intensywności, co raczej czynnika sprawiającego, że tej muzyce nie można się nie poddać. Nie można jej słuchać byle jak, robiąc jednocześnie coś innego, bo ona przykuwa uwagę już po kilku pierwszych sekundach W przypadku tej płyty adekwatny jest - użyty kiedyś w innych okolicznościach - termin "siła spokoju", bo te utwory są stonowane, pozbawione niepotrzebnej krzykliwości czy brutalności. Co nie oznacza, że jest to muzyka letnia, czy też łagodna, ba nie jest ona nawet specjalnie przyjazna. To wielce abstrakcyjny improv, pełen dziwnych dźwięków - o swobodnych (od- )lotach Gustafssona wszyscy zainteresowani już w Polsce czytali lub je słyszeli, zaś o, wciąż mniej niż na to zasłużył, popularnym Stackenäsie warto napisać, że dobrze przyswoił sobie tradycję Rowe'a, Baileya i Akiyamy, przekuwając ją na własną modłę, i że potrafi ją znakomicie wykorzystać. Preparacje, instrumentalne odkształcenia nie pozbawiają tej muzyki piękna, lecz przenoszą je na inny poziom, na którym nic nie potrafi jej dotknąć, zbrukać. "Blues" to jedna z najlepszych płyt, jakie miałem okazję usłyszeć w tym roku, być może nawet kandydatka na płytę roku.
Autor: Tadeusz Kosiek
Licencja: CC-BY-NC-ND
Mats Gustafsson/David Stackenäs - Blues - Atavistic ALP164CD (2005/2008)
Jazz we wszystkich odmianach, głównie jednak free i awangarda. W niewielkim stopniu o innych gatunkach muzycznych.
sobota, 21 kwietnia 2012
Skerik's Bandalabra - Live at the Royal Room
Skerik jaki jest - każdy widzi. A w zasadzie nikt, bo to dość kameleonowa postać. Mnogość projektów własnych, ilość zespołów pod wodzą innych muzyków, w których uczestniczył, nagrań gościnnych jest imponująca. I przede wszystkim tak różne style, jak tylko sobie można wyobrazić.
Nowa odsłona jego twórczości przynosi kilka nagrań zrealizowanych we właśnie co otwartym klubie Royal Room, którego właścicielem jest też współpracownik Skerika - Wayne Horvitz. Wszystko zatem dzieje się w gronie starych znajomych. Fakt, że jeden z fanów jazzu z deszczowego miasta stwierdził, że klub jest nadzieją dla środowiska jazzowego Seattle.
Nowy klub - nowy też projekt Skerika. Oprócz głównego sprawcy jeszcze Dvonne Lewis na perkusji, Evan Flory-Barnes na basie i gitarzysta - Andy Coe. Przyznać muszę, że oprócz lidera niewiele mi te nazwiska mówią. Znacznie więcej muzyka, choć... Cóż, zgodnie ze słowami samego głównego sprawcy, "zespół powstał by wyczarować dźwięki będące wynikiem spotkania Fela Kutiego ze Stevem Reichem na rockowym podwórku".
Reicha jakoś nie słyszę. Może po oczach rzuciło mi się na słuch, co źle wróży. Kuti - fakt. Słuchając kilka razy fraz Skerika i brzęczącej w tle saksofonu gitary zastanawiałem się wciąż gdzie słyszałem źródło tej muzyki. No fakt, Kuti jest jak najbardziej na miejscu. To ta sama, pokręcona mieszanka afrykańskich rytmów, szczególnie sposobu gry na gitarze, który mi nieodparcie kojarzy się z zespołami z Afryki, których niegdyś słuchałem i jazzowej gry na saksofonie. Tu, kojarzy mi się ona nieco z soul-jazzem. Rocka też raczej nie słyszę, chyba, że owe skerikowe podwórko ma stanowić dość mocna sekcja rytmiczna.
Przesłuchałem tę płytę kilka już ładnych razy. Jakoś nie badzo przemawia do mnie ta muzyka. Inna sprawa, że mam ostatnio jakiś skerikowstręt. Co wezmę jego produkcję, to gdzieś pozostaje w kącie. Może powinna poczekać na swój czas także i Bandalabra. Faktem jest natomiast, że miłośnicy jazzu bardzo silnie osadzonego w afrykańskim idiomie, szczególnie środkowej, niearabskiej (czy niemuzułmańskiej) muzyki będą zadowoleni. Zatem skoro sam Skerik się do Kutiego odwołuje - fani tego typu muzyki sięgnijcie po to nagranie. Muszę też przyznać, że prawdopodobnie na koncercie bawiłbym się przednio.
Skerik's Bandalabra - Live at the Royal Room - The Royal Potato Family (2012)
Nowa odsłona jego twórczości przynosi kilka nagrań zrealizowanych we właśnie co otwartym klubie Royal Room, którego właścicielem jest też współpracownik Skerika - Wayne Horvitz. Wszystko zatem dzieje się w gronie starych znajomych. Fakt, że jeden z fanów jazzu z deszczowego miasta stwierdził, że klub jest nadzieją dla środowiska jazzowego Seattle.
Nowy klub - nowy też projekt Skerika. Oprócz głównego sprawcy jeszcze Dvonne Lewis na perkusji, Evan Flory-Barnes na basie i gitarzysta - Andy Coe. Przyznać muszę, że oprócz lidera niewiele mi te nazwiska mówią. Znacznie więcej muzyka, choć... Cóż, zgodnie ze słowami samego głównego sprawcy, "zespół powstał by wyczarować dźwięki będące wynikiem spotkania Fela Kutiego ze Stevem Reichem na rockowym podwórku".
Reicha jakoś nie słyszę. Może po oczach rzuciło mi się na słuch, co źle wróży. Kuti - fakt. Słuchając kilka razy fraz Skerika i brzęczącej w tle saksofonu gitary zastanawiałem się wciąż gdzie słyszałem źródło tej muzyki. No fakt, Kuti jest jak najbardziej na miejscu. To ta sama, pokręcona mieszanka afrykańskich rytmów, szczególnie sposobu gry na gitarze, który mi nieodparcie kojarzy się z zespołami z Afryki, których niegdyś słuchałem i jazzowej gry na saksofonie. Tu, kojarzy mi się ona nieco z soul-jazzem. Rocka też raczej nie słyszę, chyba, że owe skerikowe podwórko ma stanowić dość mocna sekcja rytmiczna.
Przesłuchałem tę płytę kilka już ładnych razy. Jakoś nie badzo przemawia do mnie ta muzyka. Inna sprawa, że mam ostatnio jakiś skerikowstręt. Co wezmę jego produkcję, to gdzieś pozostaje w kącie. Może powinna poczekać na swój czas także i Bandalabra. Faktem jest natomiast, że miłośnicy jazzu bardzo silnie osadzonego w afrykańskim idiomie, szczególnie środkowej, niearabskiej (czy niemuzułmańskiej) muzyki będą zadowoleni. Zatem skoro sam Skerik się do Kutiego odwołuje - fani tego typu muzyki sięgnijcie po to nagranie. Muszę też przyznać, że prawdopodobnie na koncercie bawiłbym się przednio.
Skerik's Bandalabra - Live at the Royal Room - The Royal Potato Family (2012)
Etykiety:
Andy Coe,
Dvonne Lewis,
Evan Flory-Barnes,
Skerik,
Skerik's Bandalabra
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
XVIII Festiwal Starzy i Młodzi, czyli Jazz w Krakowie
15 kwietnia, koncertem zespołu New Bone, rozpoczęła się edycja XVIII Festiwalu Starzy i Młodzi, czyli Jazz w Krakowie. Oprócz wspomnianego zespołu, oraz - jak zwykle - występu młodych jazzmanów, tegoroczny festiwal zostanie zdominowany przez pianistów. W swoich nowych projektach zaprezentują się Joachim Mencel, Piotr Orzechowski i (już się zaprezentował 11.04.2012 r.) - Paweł Kaczmarczyk. Będziemy również gościć czeski zespół Inner Spaces.
Kulminacją Festiwalu na pewno będzie występ tria Avishai Cohena (również pianistycznego).
Szersze informacje na temat poszczególnych koncertów pojawią się w zapowiedziach koncertowych na kwiecień dzisiaj w godzinach popołudniowo-wieczornych.
Kulminacją Festiwalu na pewno będzie występ tria Avishai Cohena (również pianistycznego).
Szersze informacje na temat poszczególnych koncertów pojawią się w zapowiedziach koncertowych na kwiecień dzisiaj w godzinach popołudniowo-wieczornych.
czwartek, 12 kwietnia 2012
Grupa dyskusyjna
Serdecznie zapraszam do zapisywania się i dyskutowania o muzyce jazzowej na nowo założonej, otwartej grupie dyskusyjnej, która mieści się pod adresem: Grupa dyskusyjna Pavbaranovjazz.
Bardzo prosiłbym o wszelkie uwagi, a jeśli gdzieś znajdzie się jakaś życzliwa dusza, która by mi pomogła umieścić na blogu możliwość zapisywania się na grupę - byłbym niezmiernie wdzięczny.
Bardzo prosiłbym o wszelkie uwagi, a jeśli gdzieś znajdzie się jakaś życzliwa dusza, która by mi pomogła umieścić na blogu możliwość zapisywania się na grupę - byłbym niezmiernie wdzięczny.
Koncertowy kwiecień w Krakowie
Oczy lekko zaczynają ponownie widzieć, zatem mogę wrócić. Tym razem mam nadzieję, że już bez koniecznych przerw.
Nieco opóźnione zatem kalendarium krakowskich koncertów jazzowych.
12. kwietnia
20:00. LESZEK ŻĄDŁO EUROPEAN ART ENSEMBLE - Dworek Białoprądnicki (piwnice), (L.Żądło -ts, W.Groborz - p, T.Lisiecki - b, B.Staromiejski - dr, A.W.Scheer - bs)
21:00. JAZZ JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (S.Kamykowski - sax, K.Galas - keyb, H.Wyszyński - b, M.Heller - dr)
21:30. QUAARDVARKTET - PiecArt, (P.Południak - tr, P.Lipowicz - g, P.Wszołek - b, P.Budniak-dr)
13. kwietnia
20:30. DAVE NILAYA & TADEUSZ LEŚNIAK - Pub "Zaraz Wracam Tu" (D.Nilaya - voc, T.Leśniak - p)
21:30. JANA BEZEK Trio - PiecArt (J.Bezek - p, W.Szwugier -b, G.Dowgiałło - dr)
21:30. OLD WAVE - HARRIS Piano Jazz Bar (blues)
14. kwietnia
20:00. RICHARD FELIKS STYŁA/WALDEMAR GOŁĘBSKI - Restauracja Gródek (R.F.Styła - g, W.Gołębski - EWI)
21:00. MONKEY BUSINESS - Mile Stone Jazz Club (T.Pocieszyński - g/voc, A.Dębski - b, J.Blecharz - p, A.Grzelak - dr)
21:30. QUAARDVARKTET - PiecArt (P.Południak - tr, P.Lipowicz - g, P.Wszołek - b, P.Budniak - dr)
21:30. KRZYSZTOF ŚCIERAŃSKI Trio - HARRIS Piano Jazz Bar (K.Ścierański - gb, B.Maseli - vib, P. "BenBen" Kuczyński - dr)
15. kwietnia
21:00. MIĘDZY UDAMI - PiecArt (I.Matuszewski - p, J.Długosz - g, M.Frankiewicz - b)
21:00. GUGRUL BAND - HARRIS Piano Jazz Bar (M.Gurgul - acc, K.Jaworz - p, P.Kluba - b, M.Peiker - dr)
16. kwietnia
21.30. TRADITIONAL & SWING JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (M.Michalak - tb, W.Groborz - p, J.Gonciarczyk - b, W.Jamioł - dr)
17. kwietnia
20:00. KRAKOVIANS (Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie) - AM w Krakowe (J.Mencel - p, W.v.Hombracht - b, H.Tanschek - dr)
21:00. OLD METROPOLITAN JAZZ BAND - HARRIS Piano Jazz Bar (R.Kopciuch - b/gb, A.Góralczyk - v/tb, W.Kierzkowski - dr, T.Oferta - bjo, R.Kwaśniewski - sax/cl/v, E.Kulpa - voc)
18. kwietnia
20:00. "Młoda Scena Jazzowa" (Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie) - Klub Lizzard King (T.Wrzesiński - voc, K.Duszkiewicz - voc, M.Green - voc, M.Moskiewicz- voc w. guest: L.Nowotarski - sax, P.Kalicki - p, A.Żernova - p, T.Kupiec - b., Ł.Sobczyk - dr.; A.Wałowska - voc, K.Zawieracz - g, J.Szafraniec - g, K.Kuźnik - gb, A.Grzelak - dr; D.Nieradka - gb, B.Dąbrowski - tp, K.Chlipała - sax, M.Pałka - p, J.Żytecki - g, G.Jakieła - dr
21:00. PRZEMEK KLECZKOWSKI Group - PiecArt (P.Kleczkowski - voc, F.Raczkowski - p, W.Szwugier - b, M.Hałoń - dr)
21:30. FUNKY & GROOVE JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (B.Wilk - sax, Ł.Belcyr - g, D.Kotynia - p, K."Bobas" Wilk - b, F.Mozul - dr)
19. kwietnia
21:00. RADEK WOSKO Trio feat. Carl WINTHER - PiecArt (C.Winther - p, M.B.Staunstruo - b, R.Wośko - dr)
21:30. WITOLD JANIAK MAINSTREET QUARTET - HARRIS Piano Jazz Bar (W.Janiak - p, M.Kobojek - sax, M. Blasiak - b, E. Waluchowski - dr)
20. kwietnia
20:00. PINK FREUD i SUBLOKATOR - Krakowska Scena Muzyczna Lizzard Klub
20:00. WORKAHOLIC - Mile Stone Jazz Club (P.Potulska - voc/sax, J.Purchla - voc/g, K.Gudz - voc/harm, L.Mierzwa - g, W.Gołębski - tp/EVI/p, T.Pachciarek - p, G.Piećko - gb, B.Kuraś - dr, T.Bolovinis - dr)
21:30. TUŹNIK/KĄDZIELA QUARTET - PiecArt (M.Kądziela - sax, A.Tuźnik - p, E.B.Madsen - b, M.Andreasen - dr)
HARMONIJKOWY ATAK - HARRIS Piano Jazz Bar
21. kwietnia
21:00. B.B.BLUES - Mile Stone Jazz Club (J.Szul - voc/g, A.Salwach - g, R.Kramarczyk - Hammond org, M.Wróblewski - b, W.Feć - dr)
21:30. KOSMONAVT - PiecArt (I.W.Breistein - sax, A.Nørstebø - g, A.Reithaug - b, B.Tørmænen - dr)
21:30. AMC TRIO - HARRIS Piano Jazz Bar (P.Adamkovič - p, M.Marinčák - b, S.Cvanciger - dr)
22. kwietnia
18:00. ŚWIAT GITARĄ MALOWANY/CZTERY GITARY - RICHARD FELIKS STYŁA - Radio Kraków (R.F.Styła - g i goście: K.Styła - voc, P.Dróżdż-Bohater - voc, B.Mietniowski - b, K.Ścierański - bg, L.Szczerba - sax, S.Berny - dr, T.Leśniak - keyb, P.Kosieradzki - v, M.Hrybowicz - g)
21:00. ACOUSTIC TRIO - HARRIS Piano Jazz Bar (H.Sprenger - cl/bcl, M.Wesely - g/bjo, A.Schiffer - perc)
23. kwietnia
21:30. FUNKY & GROOVE JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (B.Wilk - sax, Ł.Belcyr - g, D.Kotynia - p, K."Bobas" Wilk - b, F.Mozul - dr)
24. kwietnia
20:00. MACIEJ FORTUNA TRIO (Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie) - Lizzard King, (M.Fortuna - tp/flgh, P.Lemańczyk - b, K.Gradziuk - dr)
21:00. EINER - PiecArt (K.Jerve - p, B.K.Tveite - b, A.M.Wildhagen - dr)
21:00. BOMBA LATINA - HARRIS Piano Jazz Bar (M.Rudelyte - voc, P. Bednarczyk - tp, S,Pezda - sax, S.Wojdak - tb, A.Sito - p, P.Południak - b, P.Skrzyński - dr, Marcin Polański - congas)
25. kwietnia
21:00. EINER - PiecArt (K.Jerve - p, B.K.Tveite - b, A.M.Wildhagen - dr)
21:30. N.S.I. JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (C.Baszyński - tp, B.Prucnal - sax, H.Gradus - b, D.Fortuna - dr)
26. kwietnia
20:00. P.ORZECHOWSKI/INNER SPACES feat. D.Doruzka (Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie) - Centrum Manggha, (Cz.I - P.Orzechowski - p, Cz.II - Inner Spaces feat. D.Doruzka; S.Balcerova - tp, L.Soukup - ts, ss, D.Doruzka - g, V.Kristan - p, M.Mucha - b, G.Masłowski - dr)
21:00. ZDENĔK BÍNA ACOUSTIC PROJECT - PiecArt (Z.Bina - g, voc; J.Urbanec - b)
21:30. DANIEL MARQUES TRIO - HARRIS Piano Jazz Bar (D.Marques - g, Ricardo Sá - el b, Elcio Cafaro - trummor)
27. kwietnia
21.00. ChillaSquad - Mile Stone Jazz Club (S.Stańczyk - voc, K.Jaworz - p, P.Kluba - b, M.Peiker - dr)
21.30. NIE STRZELAĆ DO PIANISTY - HARRIS Piano Jazz Bar (H. Szczęsny - voc, S.Bartkowiak - b, A.Karmiński - g, K.Łaszczyński - dr, P.Piotrowski - p/Hammond org)
28. kwietnia
21:00. THE THIRD VAVE TRIO - PiecArt (R.Bardun - p, M.Parker - b, G.Jakiela - dr)
21:00. TOMASZ RÓŻYCKI KWINTET - Mile Stone Jazz Club (T.Różycki - g, A.Papierz - sax, K.Kłosek - tp, G.Bąk - b, J.Rutkowski - dr)
21.30. PIOTR WYLEŻOŁ TRIO - HARRIS Piano Jazz Bar (P.Wyleżoł - p, M.Barański - b, Ł.Żyta - dr)
29. kwietnia
21:00. MIĘDZY UDAMI - PiecArt (I.Matuszewski - p, J.Długosz - g, M.Frankiewicz - b)
21:00. MAREK 'MAKARON' MOTYKA - HARRIS Piano Jazz Bar (M."Makaron" Motyka - g/voc)
30. kwietnia
20:00. AVISHAI COHEN TRIO - Centrum Kijów (A.Cohen - b, voc, O.Mor - p, A.Bresler - dr)
21:30. BLUES JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (Ł.Wiśnia Wiśniewski - voc/harm, P.Grząślewicz - g, A.Sroka - b, A.Partyka - dr)
Nieco opóźnione zatem kalendarium krakowskich koncertów jazzowych.
12. kwietnia
20:00. LESZEK ŻĄDŁO EUROPEAN ART ENSEMBLE - Dworek Białoprądnicki (piwnice), (L.Żądło -ts, W.Groborz - p, T.Lisiecki - b, B.Staromiejski - dr, A.W.Scheer - bs)
21:00. JAZZ JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (S.Kamykowski - sax, K.Galas - keyb, H.Wyszyński - b, M.Heller - dr)
21:30. QUAARDVARKTET - PiecArt, (P.Południak - tr, P.Lipowicz - g, P.Wszołek - b, P.Budniak-dr)
13. kwietnia
20:30. DAVE NILAYA & TADEUSZ LEŚNIAK - Pub "Zaraz Wracam Tu" (D.Nilaya - voc, T.Leśniak - p)
21:30. JANA BEZEK Trio - PiecArt (J.Bezek - p, W.Szwugier -b, G.Dowgiałło - dr)
21:30. OLD WAVE - HARRIS Piano Jazz Bar (blues)
14. kwietnia
20:00. RICHARD FELIKS STYŁA/WALDEMAR GOŁĘBSKI - Restauracja Gródek (R.F.Styła - g, W.Gołębski - EWI)
21:00. MONKEY BUSINESS - Mile Stone Jazz Club (T.Pocieszyński - g/voc, A.Dębski - b, J.Blecharz - p, A.Grzelak - dr)
21:30. QUAARDVARKTET - PiecArt (P.Południak - tr, P.Lipowicz - g, P.Wszołek - b, P.Budniak - dr)
21:30. KRZYSZTOF ŚCIERAŃSKI Trio - HARRIS Piano Jazz Bar (K.Ścierański - gb, B.Maseli - vib, P. "BenBen" Kuczyński - dr)
15. kwietnia
21:00. MIĘDZY UDAMI - PiecArt (I.Matuszewski - p, J.Długosz - g, M.Frankiewicz - b)
21:00. GUGRUL BAND - HARRIS Piano Jazz Bar (M.Gurgul - acc, K.Jaworz - p, P.Kluba - b, M.Peiker - dr)
16. kwietnia
21.30. TRADITIONAL & SWING JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (M.Michalak - tb, W.Groborz - p, J.Gonciarczyk - b, W.Jamioł - dr)
17. kwietnia
20:00. KRAKOVIANS (Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie) - AM w Krakowe (J.Mencel - p, W.v.Hombracht - b, H.Tanschek - dr)
21:00. OLD METROPOLITAN JAZZ BAND - HARRIS Piano Jazz Bar (R.Kopciuch - b/gb, A.Góralczyk - v/tb, W.Kierzkowski - dr, T.Oferta - bjo, R.Kwaśniewski - sax/cl/v, E.Kulpa - voc)
18. kwietnia
20:00. "Młoda Scena Jazzowa" (Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie) - Klub Lizzard King (T.Wrzesiński - voc, K.Duszkiewicz - voc, M.Green - voc, M.Moskiewicz- voc w. guest: L.Nowotarski - sax, P.Kalicki - p, A.Żernova - p, T.Kupiec - b., Ł.Sobczyk - dr.; A.Wałowska - voc, K.Zawieracz - g, J.Szafraniec - g, K.Kuźnik - gb, A.Grzelak - dr; D.Nieradka - gb, B.Dąbrowski - tp, K.Chlipała - sax, M.Pałka - p, J.Żytecki - g, G.Jakieła - dr
21:00. PRZEMEK KLECZKOWSKI Group - PiecArt (P.Kleczkowski - voc, F.Raczkowski - p, W.Szwugier - b, M.Hałoń - dr)
21:30. FUNKY & GROOVE JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (B.Wilk - sax, Ł.Belcyr - g, D.Kotynia - p, K."Bobas" Wilk - b, F.Mozul - dr)
19. kwietnia
21:00. RADEK WOSKO Trio feat. Carl WINTHER - PiecArt (C.Winther - p, M.B.Staunstruo - b, R.Wośko - dr)
21:30. WITOLD JANIAK MAINSTREET QUARTET - HARRIS Piano Jazz Bar (W.Janiak - p, M.Kobojek - sax, M. Blasiak - b, E. Waluchowski - dr)
20. kwietnia
20:00. PINK FREUD i SUBLOKATOR - Krakowska Scena Muzyczna Lizzard Klub
20:00. WORKAHOLIC - Mile Stone Jazz Club (P.Potulska - voc/sax, J.Purchla - voc/g, K.Gudz - voc/harm, L.Mierzwa - g, W.Gołębski - tp/EVI/p, T.Pachciarek - p, G.Piećko - gb, B.Kuraś - dr, T.Bolovinis - dr)
21:30. TUŹNIK/KĄDZIELA QUARTET - PiecArt (M.Kądziela - sax, A.Tuźnik - p, E.B.Madsen - b, M.Andreasen - dr)
HARMONIJKOWY ATAK - HARRIS Piano Jazz Bar
21. kwietnia
21:00. B.B.BLUES - Mile Stone Jazz Club (J.Szul - voc/g, A.Salwach - g, R.Kramarczyk - Hammond org, M.Wróblewski - b, W.Feć - dr)
21:30. KOSMONAVT - PiecArt (I.W.Breistein - sax, A.Nørstebø - g, A.Reithaug - b, B.Tørmænen - dr)
21:30. AMC TRIO - HARRIS Piano Jazz Bar (P.Adamkovič - p, M.Marinčák - b, S.Cvanciger - dr)
22. kwietnia
18:00. ŚWIAT GITARĄ MALOWANY/CZTERY GITARY - RICHARD FELIKS STYŁA - Radio Kraków (R.F.Styła - g i goście: K.Styła - voc, P.Dróżdż-Bohater - voc, B.Mietniowski - b, K.Ścierański - bg, L.Szczerba - sax, S.Berny - dr, T.Leśniak - keyb, P.Kosieradzki - v, M.Hrybowicz - g)
21:00. ACOUSTIC TRIO - HARRIS Piano Jazz Bar (H.Sprenger - cl/bcl, M.Wesely - g/bjo, A.Schiffer - perc)
23. kwietnia
21:30. FUNKY & GROOVE JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (B.Wilk - sax, Ł.Belcyr - g, D.Kotynia - p, K."Bobas" Wilk - b, F.Mozul - dr)
24. kwietnia
20:00. MACIEJ FORTUNA TRIO (Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie) - Lizzard King, (M.Fortuna - tp/flgh, P.Lemańczyk - b, K.Gradziuk - dr)
21:00. EINER - PiecArt (K.Jerve - p, B.K.Tveite - b, A.M.Wildhagen - dr)
21:00. BOMBA LATINA - HARRIS Piano Jazz Bar (M.Rudelyte - voc, P. Bednarczyk - tp, S,Pezda - sax, S.Wojdak - tb, A.Sito - p, P.Południak - b, P.Skrzyński - dr, Marcin Polański - congas)
25. kwietnia
21:00. EINER - PiecArt (K.Jerve - p, B.K.Tveite - b, A.M.Wildhagen - dr)
21:30. N.S.I. JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (C.Baszyński - tp, B.Prucnal - sax, H.Gradus - b, D.Fortuna - dr)
26. kwietnia
20:00. P.ORZECHOWSKI/INNER SPACES feat. D.Doruzka (Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie) - Centrum Manggha, (Cz.I - P.Orzechowski - p, Cz.II - Inner Spaces feat. D.Doruzka; S.Balcerova - tp, L.Soukup - ts, ss, D.Doruzka - g, V.Kristan - p, M.Mucha - b, G.Masłowski - dr)
21:00. ZDENĔK BÍNA ACOUSTIC PROJECT - PiecArt (Z.Bina - g, voc; J.Urbanec - b)
21:30. DANIEL MARQUES TRIO - HARRIS Piano Jazz Bar (D.Marques - g, Ricardo Sá - el b, Elcio Cafaro - trummor)
27. kwietnia
21.00. ChillaSquad - Mile Stone Jazz Club (S.Stańczyk - voc, K.Jaworz - p, P.Kluba - b, M.Peiker - dr)
21.30. NIE STRZELAĆ DO PIANISTY - HARRIS Piano Jazz Bar (H. Szczęsny - voc, S.Bartkowiak - b, A.Karmiński - g, K.Łaszczyński - dr, P.Piotrowski - p/Hammond org)
28. kwietnia
21:00. THE THIRD VAVE TRIO - PiecArt (R.Bardun - p, M.Parker - b, G.Jakiela - dr)
21:00. TOMASZ RÓŻYCKI KWINTET - Mile Stone Jazz Club (T.Różycki - g, A.Papierz - sax, K.Kłosek - tp, G.Bąk - b, J.Rutkowski - dr)
21.30. PIOTR WYLEŻOŁ TRIO - HARRIS Piano Jazz Bar (P.Wyleżoł - p, M.Barański - b, Ł.Żyta - dr)
29. kwietnia
21:00. MIĘDZY UDAMI - PiecArt (I.Matuszewski - p, J.Długosz - g, M.Frankiewicz - b)
21:00. MAREK 'MAKARON' MOTYKA - HARRIS Piano Jazz Bar (M."Makaron" Motyka - g/voc)
30. kwietnia
20:00. AVISHAI COHEN TRIO - Centrum Kijów (A.Cohen - b, voc, O.Mor - p, A.Bresler - dr)
21:30. BLUES JAM SESSION - HARRIS Piano Jazz Bar (Ł.Wiśnia Wiśniewski - voc/harm, P.Grząślewicz - g, A.Sroka - b, A.Partyka - dr)
piątek, 23 marca 2012
Louis Sclavis - Chine (EMD.PL)
W końcu zdecydowałem się napisać o Sclavisie. Wszak to mój ulubiony muzyk jazzowy z Francji od wielu już lat. Zasługuje on na oddzielne potraktowanie. Zasługuje na to, by pochylić się nad jego świetną muzyką. To, że w ostatnim czasie zdarzają mu się wspólne przedsięwzięcia z innymi wielkimi (np. z Douglasem) jest wynikiem jego własnych wcześniejszych osiągnięć. Na początku swojej drogi muzycznej związany był z małą wytwórnią płytową IDA, której pomysłodawcą i właścicielem był przez 10 lat Philippe Vincent. Był, gdyż wytwórnia zbankrutowała. Tak to bywa, gdy za interesy wydawnicze biorą się ludzie z miłością do muzyki; próbujący promować wyłącznie ambitną muzykę. Na rynku to niestety nie wystarcza. Louis Sclavis jest przyjacielem Philippa Vincenta, a jako świetny instrumentalista i kompozytor szybko stał się pupilkiem wytwórni IDA wydając tam cztery płyty.
Omawiana tutaj zatytułowana "Chine" to tylko trzydzieści siedem minut muzyki, ale wydarzeń w niej na znacznie więcej. To zarazem jeden z sukcesów komercyjnych IDY. Płyta sprzedała się w ilości 25 000 egzemplarzy. Wyprzedziła ją jedynie "La Note Bleue" Barney'a Wilena (50 000 egzemplarzy). Sclavis od początku otoczył się dobrymi instrumentalistami, którzy jak wynika z zamieszczonej na okładce płyty fotografii, są zarazem jego przyjaciółmi. Ma to kolosalny wpływ na dźwięki, które grają razem. Słychać wyraźnie, że wszyscy się wzajemnie słuchają i szanują. Francja jest krajem pełnym dobrych muzyków jazzowych, którzy niestety rzadko zdobywają rozgłos poza ojczyzną.
Zabrzmi to może niewiarygodnie, ale takiej odmiany muzyki improwizowanej przedtem jeszcze nie było. Muzyka Sclavisa, bo on głównie komponuje i jego kolegów jest połączeniem francuskiego jazzu a'la Didier Lockwood z amerykańską intensywnością. Niemałe znaczenie ma wpływ europejskiej muzyki poważnej, a nawet współczesnej awangardowej kameralistyki. Skład zespołu Sclavisa nadaje się idealnie do takich wyczynów, w których zresztą absolutnie nie słychać "napinania mięśni". Wszystko się wzajemnie wspaniale przenika i cicho sunie do przodu jak TGV.
Na płycie znajduje się dziesięć utworów, choć tematów muzycznych jest siedem, bo "Rebarbatif" występuje aż w trzech wersjach. Jest zarazem najważniejszy ze wszystkich. Rozpoczyna go kilkakrotnie powtórzony temat od ciemnej do jasnej skali zakończony akordem, po którym następuje długi odcinek skrzypcowy. Gdy zaczyna grać kontrabas z perkusją po czym dołącza do nich saksofon sopranowy to zaczyna się robić bardzo jazzowo. Glissanda syntezatorowe tworzą "most", po którym zaczyna się druga część z fenomenalnym solem skrzypcowym. Duży ładunek muzyczny ma też kojarzący się z bolerem "Duguesclin" i "Tango". Są też kompozycje wykonane solowo. Sclavis nagrał na dwóch klarnetach "Chanson pour Louis de Funes", a Raulin gra wyłącznie na fortepianie swoją kompozycję "Loul". "Riviere Salee" to miniatura w której akompaniament wydaje się ważniejszy niż melodia. Pozostałe dwa utwory nie mają już tak wielkiej mocy. Trzeba jednak stwierdzić z uznaniem, że dostaje się od kwintetu to co najlepsze w europejskiej muzyce improwizowanej. Już początek drogi Sclavisa i kolegów wróżył moc muzycznych wrażeń w niedalekiej przyszłości.
Autor: Grzegorz Mucha
Licencja: CC-BY-NC-ND
Louis Sclavis - Chine - IDA 012 CD (1987)
Omawiana tutaj zatytułowana "Chine" to tylko trzydzieści siedem minut muzyki, ale wydarzeń w niej na znacznie więcej. To zarazem jeden z sukcesów komercyjnych IDY. Płyta sprzedała się w ilości 25 000 egzemplarzy. Wyprzedziła ją jedynie "La Note Bleue" Barney'a Wilena (50 000 egzemplarzy). Sclavis od początku otoczył się dobrymi instrumentalistami, którzy jak wynika z zamieszczonej na okładce płyty fotografii, są zarazem jego przyjaciółmi. Ma to kolosalny wpływ na dźwięki, które grają razem. Słychać wyraźnie, że wszyscy się wzajemnie słuchają i szanują. Francja jest krajem pełnym dobrych muzyków jazzowych, którzy niestety rzadko zdobywają rozgłos poza ojczyzną.
Zabrzmi to może niewiarygodnie, ale takiej odmiany muzyki improwizowanej przedtem jeszcze nie było. Muzyka Sclavisa, bo on głównie komponuje i jego kolegów jest połączeniem francuskiego jazzu a'la Didier Lockwood z amerykańską intensywnością. Niemałe znaczenie ma wpływ europejskiej muzyki poważnej, a nawet współczesnej awangardowej kameralistyki. Skład zespołu Sclavisa nadaje się idealnie do takich wyczynów, w których zresztą absolutnie nie słychać "napinania mięśni". Wszystko się wzajemnie wspaniale przenika i cicho sunie do przodu jak TGV.
Na płycie znajduje się dziesięć utworów, choć tematów muzycznych jest siedem, bo "Rebarbatif" występuje aż w trzech wersjach. Jest zarazem najważniejszy ze wszystkich. Rozpoczyna go kilkakrotnie powtórzony temat od ciemnej do jasnej skali zakończony akordem, po którym następuje długi odcinek skrzypcowy. Gdy zaczyna grać kontrabas z perkusją po czym dołącza do nich saksofon sopranowy to zaczyna się robić bardzo jazzowo. Glissanda syntezatorowe tworzą "most", po którym zaczyna się druga część z fenomenalnym solem skrzypcowym. Duży ładunek muzyczny ma też kojarzący się z bolerem "Duguesclin" i "Tango". Są też kompozycje wykonane solowo. Sclavis nagrał na dwóch klarnetach "Chanson pour Louis de Funes", a Raulin gra wyłącznie na fortepianie swoją kompozycję "Loul". "Riviere Salee" to miniatura w której akompaniament wydaje się ważniejszy niż melodia. Pozostałe dwa utwory nie mają już tak wielkiej mocy. Trzeba jednak stwierdzić z uznaniem, że dostaje się od kwintetu to co najlepsze w europejskiej muzyce improwizowanej. Już początek drogi Sclavisa i kolegów wróżył moc muzycznych wrażeń w niedalekiej przyszłości.
Autor: Grzegorz Mucha
Licencja: CC-BY-NC-ND
Louis Sclavis - Chine - IDA 012 CD (1987)
czwartek, 22 marca 2012
Mark Whitecage Trio Live on Tours Fractured Standards & Fairy Tales (archive)
Na łatwiej w Polsce dostępnych płytach, trio Marka Whitecage'a prezentuje się wyłącznie w swej akustycznej postaci. Whitecage w swej grze wykorzystuje jednak również elektroniczne brzmienia, zwykle będące przetwarzaniem akustycznych brzmień saksofonu i klarnetu.
Wydana dla własnej wytwórni płyta "Fractured Standards & Fairy Tales" prezentuje właśnie elektro-akustyczne oblicze tria. Tym ciekawsze, że jest to realizacja koncertowa, zatem wszelkie ingerencje elektroniczne wykonywane były w czasie rzeczywistym podczas paryskiego koncertu.
W dalszym ciągu otrzymujemy charakterystyczne freejazzowe trio, grające ze swadą i energią. Wszelkie elementy jego muzyki są tu zachowane. Wciąż zatem słychać żywiołową i niekonwencjonalnie rozgrywającą akcje sekcję rytmiczną, której opoką jest Duval, albowiem to on przede wszystkim trzyma muzykę tria w ryzach. Rosen gra o wiele swobodniej, często bez zachowania kreski taktowej, chociaż, ta czytelna jest w grze Duvala. Oczywiście zachowany został również śpiewny i emocjonalny charakter gry Whitecage'a. Nawet w chwilach, kiedy trio nie używa żadnych elektronicznych "wspomagaczy", gra pozostaje ciekawa.
Niemniej jednak, umiejętnie dozowana elektronika powoduje, że muzyka staje się jeszcze ciekawsza. Whitecage, dialoguje ze sobą, do nagranych fraz, także przetwarzanych elektronicznie. Najczęściej elektronika ingeruje właśnie w brzmienie saksofonu, jednakże zdarzają się również eksperymenty z przetwarzaniem głosu ludzkiego. Co ciekawe, nawet dźwięki elektronicznie zdeformowane zachowują szlachetne brzmienie.
I niech nikogo nie zmyli tytuł. Na płycie nie ma żadnych standardów. Zresztą sam tytuł wskazuje, na duże przymrużenie oka. Bez przymrużenia pozostaje jedynie muzyka. Jeśli dodać, że koncertowym wersjom utworów nigdzie się nie spieszy i osiągają przyzwoite czasy kilkunastu minut, dając muzykom możliwość swobodnego wygrania się, propozycja jawi się jako jedna z najciekawszych w dyskografii Whitecage'a. Nie dziwi zatem, że w chwili gdy się ukazała, uzyskała przychylność krytyki, stając się nawet u niektórych propozycją roku.
Do superlatyw dochodzi jeszcze jedna - płyta jest wyśmienicie nagrana. Z bliska, soczyście, dając niemal wrażenie bezpośredniego obcowania z muzykami.
Znów zatem gorąca rekomendacja, warta podjęcia starań o pozyskanie płyty.
Mark Whitecage Trio Live on Tours - Fractured Standards & Fairy Tales - Acoustics ELE 409CD (1999)
Wydana dla własnej wytwórni płyta "Fractured Standards & Fairy Tales" prezentuje właśnie elektro-akustyczne oblicze tria. Tym ciekawsze, że jest to realizacja koncertowa, zatem wszelkie ingerencje elektroniczne wykonywane były w czasie rzeczywistym podczas paryskiego koncertu.
W dalszym ciągu otrzymujemy charakterystyczne freejazzowe trio, grające ze swadą i energią. Wszelkie elementy jego muzyki są tu zachowane. Wciąż zatem słychać żywiołową i niekonwencjonalnie rozgrywającą akcje sekcję rytmiczną, której opoką jest Duval, albowiem to on przede wszystkim trzyma muzykę tria w ryzach. Rosen gra o wiele swobodniej, często bez zachowania kreski taktowej, chociaż, ta czytelna jest w grze Duvala. Oczywiście zachowany został również śpiewny i emocjonalny charakter gry Whitecage'a. Nawet w chwilach, kiedy trio nie używa żadnych elektronicznych "wspomagaczy", gra pozostaje ciekawa.
Niemniej jednak, umiejętnie dozowana elektronika powoduje, że muzyka staje się jeszcze ciekawsza. Whitecage, dialoguje ze sobą, do nagranych fraz, także przetwarzanych elektronicznie. Najczęściej elektronika ingeruje właśnie w brzmienie saksofonu, jednakże zdarzają się również eksperymenty z przetwarzaniem głosu ludzkiego. Co ciekawe, nawet dźwięki elektronicznie zdeformowane zachowują szlachetne brzmienie.
I niech nikogo nie zmyli tytuł. Na płycie nie ma żadnych standardów. Zresztą sam tytuł wskazuje, na duże przymrużenie oka. Bez przymrużenia pozostaje jedynie muzyka. Jeśli dodać, że koncertowym wersjom utworów nigdzie się nie spieszy i osiągają przyzwoite czasy kilkunastu minut, dając muzykom możliwość swobodnego wygrania się, propozycja jawi się jako jedna z najciekawszych w dyskografii Whitecage'a. Nie dziwi zatem, że w chwili gdy się ukazała, uzyskała przychylność krytyki, stając się nawet u niektórych propozycją roku.
Do superlatyw dochodzi jeszcze jedna - płyta jest wyśmienicie nagrana. Z bliska, soczyście, dając niemal wrażenie bezpośredniego obcowania z muzykami.
Znów zatem gorąca rekomendacja, warta podjęcia starań o pozyskanie płyty.
Mark Whitecage Trio Live on Tours - Fractured Standards & Fairy Tales - Acoustics ELE 409CD (1999)
Subskrybuj:
Posty (Atom)